• Ci biskupi to jednak są nieogarnięci. Nawet nie będą wiedzieć gdzie kto nieodczytane pisma. Tylko w zbieraniu pieniędzy, w haraczach i tekście są dobrze zorganizowani. Tylko to im wychodzi.Dopiero teraz otwieracie oczy ? Przecież to zachowanie to nie nowość. Pycha i przekonanie o swojej sile to standard w tej instytucji, a wierni parafianie mają słuchać a nie komentować. Zresztą gdybyście poczytali sami ewangelię tak na poważnie, to byście zobaczyli ile podobieństw można znaleźć między kapłanami KK a faryzeuszami za czasów Jezusa..Lewaki i ateiści, rece precz od Swietego Kóściola, Kościół ma 2 tys lat, i przetrwa do powtórnego przyjścia Jezusa, na nic wasze diabelskie ataki, wasza religia to LGBT, symbol wagina , a biskupem dulkiewicz. A wierni nadal z pokorą będą chodzić do kościoła, całować księdza w rękę jak raczy zawitać po kolędzie i oburzać się, jak ktoś złe słowo powie na hierarchię. Taki to "miłujący wolność" naród...Kosciol jako kosciol to nie Ci wykonujacy posluge lecz cos wiecej a tych Panow trzeba upanstwowic i bedzie spokoj dac pesje i wolna wole do czynienia czegos innego niz zycie w udawanym celibacieTo nie Kościół molestował dzieci ...to Biskupi ,którzy ukrywali lub sami byli sprawcami powinni przeprosić za siebie i za księży ,którzy to robili..... 

    Nie ma i nigdy nie powinno być Odpowiedzialności Zbiorowej. 

    Biskupi i księża to nie Kościół. 

    Kościół to wszyscy wieżący ....praktykujący , czy nie praktykujący.....nas jest miliony w Polsce a kleru tylko coś ponad 30 tyś. ,a z tego tylko tylko kilkudziesięciu molestowało.


    votre commentaire
  • Wielu internautów z całej Polski informuje nas o ignorowaniu, przez lokalnych księży, listu Episkopatu Polski. "W Kielcach również nie został odczytany. Zamiast tego wierni usłyszeli kazanie mówiące o wrogach kościoła plujących na dobro jakie kościół czyni w Polsce" - to tylko jeden z kilkudziesięciu przypadków. Swoją szczerą refleksją podzielił się z nami także pan Jakub, który na niedzielną mszę wybrał się do kościoła w Rogowie. Jak podkreśla mężczyzna, liczył on na wysłuchanie przeprosin ze strony władz Kościoła w Polsce. "Kiedyś często bywałem w parafii, gdzie ksiądz będący antybohaterem filmu braci Sekielskich, odprawiał mszę świętą i spowiadał. I ja z jego posługi sakramentalnej korzystałem. Dziś czuję odrazę. Myślałem, że po tym jak   ohydne czyny tego człowieka zostały ujawnione, dziś jako zadośćuczynienie usłyszę słowa skruchy wypowiedziane przez hierarchów polskiego kościoła" - tłumaczył czytelnik WP.Mimo wielkich nadziei, mężczyzna nie dostał tego, czego oczekiwał. "Dziś w parafii Rogów w powiecie kazimierskim, na temat listu Rady Stałej Episkopatu Polski nie padło ani jedno słowo. Temat zupełnie nie istnieje. Proboszcz, jak gdyby nigdy nic usilnie zapraszał parafian na jubileusz 20-lecia kapłaństwa z udziałem bp. Piotrowskiego i zachęcał do dawania datków na fundusz remontowy powołany poprzez w/w biskupa. Jeszcze większe niż w Kielcach "oburzenie z ataków na kościół i księży" wykazał w czasie pierwszokomunijnego kazania proboszcz z  montaż klimatyzacji Ursynów  parafii Dobrego Pasterza w Istebnej. Jest mi za niego wstyd, tym bardziej ze pełni funkcję dziekana i to z jego dekanatu został niedawno usunięty ksiądz pedofil To jedynie pogłębi i tak już niemały kryzys. Na oczyszczenie, jak widać, nie ma co liczyć. Należy wreszcie pomyśleć o bardziej racjonalnych filozofiach życiowych i dać sobie spokój z wiarą. Laicyzacja Europy stale postępuje, to jasne, ale jednak jest to niezwykle powolny proces. Szkoda tracić czas. Trzeba przestać być bogobojnym i zacząć być intelektualnie krytycznym i odważnym. To trudniejsze niż bigoteria, ale nie niemożliwe.


    votre commentaire
  • Łączna kwota podatków i wpływów ze składek ubezpieczeń społecznych doszła w 2017 roku do poziomu 697 mld zł, czyli do 35,1 proc. PKB - podaje Eurostat. To najwyższy raportowany poziom opodatkowania od 2007 roku, czyli od czasu, kiedy poprzedni raz rządził PiS.

    Być może zwykły obywatel płacił już wcześniej taki, a nie inny procent każdej wypracowanej w pocie czoła złotówki, ale nie widać było tego w statystykach. Część pieniędzy, zamiast do budżetu, trafiała po prostu w niepowołane ręce, m.in. ludzi stojących za karuzelami VAT. Z tym że kradną mniej to bym się nie zgodził -afera KNF 40mil zł .a powiedz na co jest tak dużo pieniędzy ,oprócz 500+,i milionowych premii dla rządzących .

    Tak czy inaczej, nawet jeśli objawia nam się właśnie prawdziwy obraz opodatkowania gospodarki, to nie jest to obraz zbyt wesoły. Poziom płaconych danin zbliżony jest już do Wielkiej Brytanii, a wyprzedziliśmy w ubiegłym roku Hiszpanię. A przecież, było nie było, jesteśmy biedniejsi.


    votre commentaire
  • Rozumiem że już usiadło kilku półbogów koszernych przy zielonym stoliku i ustaliło kiedy zacznie się kryzys a kiedy skończy bo to już od dawna nie są naturalne procesy ekonomiczne. wiecie dlaczego tak sie dzieje ,bo to rzeczywistosc anglikom konczy sie skradziona kasa co byla grabiona setkimlat ,hidusi kupili jaguara i produkuja w chinach ... Mieszkam w NA i tu nawet hindus nie chce tego kupic ,psuje sie po kilku miesiacach i problemy non stop ... Klucz chinski ...chcesz dokrecic cos to ulamiesz albo wykrzywisz. Najdziwniejsze jest to ze świat pozwolił na rozwój gospodarki chińskiej. Ona zalała cały świat towarem sprzedawanych po zaniżonych cenach a teraz się dziwimy ze są Chiny potem długo nic i nic. A jak to ma dotknąć Polskę? Zamiast kupić chiński towar, być może kupimy indyjski albo z Bangladeszu, zapłacimy trochę więcej i tyle. Na polskie PKB może mieć to jedynie wpływ z tego powodu, że my sporo produkujemy na Niemcy, a oni sprzedają do Chin. No to będą produkować głównie na rynek wewn. Co w tym złego. Po tyłku dostaną konsumenci w bogatych krajach które wprowadziły cło. Spadną ceny ropy i innych surowców więc będzie pole do manewru na obniżenie cen produktów exportowanych z Chin. Jedynym zagrożeniem może być deflacja


    votre commentaire
  • Gospodarka w Polsce od ostatniego kwartału 2018 r pikuje... Zastój w budownictwie będzie konsekwencją upadku tysięcy małych firm już w I - II kwartału 2019 r. Co tu dużo mówić...Bezrefleksyjne posługiwanie się procentami prowadzi do absurdu i jest to choroba wielu ekonomistów. Procenty to wielkości względne, czyli odnoszące się do wartości bezwzględnych, bez nich nie mają sensu. Ale trzeba mieć świadomość, że 5% od 100 to co innego niż od 1000. Jeśli  http://naprawa-kanalizacji.pl  przez lata gospodarka chińska powiększyła swój wynik 10 razy, to teraz każdy procent wzrostu oznacza 10 razy większą wartość niż wcześniej. Nie ma więc co rozpaczać, że zamiast 7% jest 6%, bo w wartościach bezwzględnych nadal oznacza to dużo więcej. Może by tak zacząć myśleć panowie łekonomisci i zauważyć że dzikie Chiny na rynku światowym juz triumfują.. Tam nie ma zusu a czlowiek jest niczym to jak z nimi konkurować. Wykupią wszystkie firmy i co dalej? Pora się obudzić! Trump wie co robi! Nadchodzi czas kolejnego strzyżenia. Pewnikiem np: stopy procentowe obligacji skarbowych S&P500+ pójdą w górę rynek się chwilowo zawali, oskubie się frajerów na całym świecie a potem znów FED dodrukuje wirtualnej kasy i będzie hossa aby baranom troszkę wełenka podrosła do następnego strzyżenia . Oczywiście bankierzy będą jeszcze bogatsi a reszta z ogromnymi długami jeszcze biedniejsza Utrzymanie wzrostu stalego powyzej 5% to przegrzewanie gospodarki.Pomysl o tym zanim napiszesz o slabosci Chin.Pomysl rowniez o potencjale rynku wewnetrznego-1,5 miliarda potencjalnych klientow na wszystko. Czy to nie śmieszne? Piszą, że 6,5% wzrostu PKB w Chinach to kryzys a jak było 1,8% w Niemczech to pisali o doskonałym wyniku gospodarki zza Odry. nie rozumiem tej dywagacji, jeśli chiny mniej sprzedadzą do europy i usa to znaczy że rodzime firmy produkcyjne będą musiały zasypać tę dziurę czyli ich produkcja wzrośnie chyba że czegoś tutaj nie rozumiem ? Nie rozumiesz - po pierwsze wielu gałęzi produkcji nie ma w rodzimych krajach gdyż byly nieopłacalne ze względu na koszty i tanią produkcję w Chinach, po drugie produkcja w kraju jest droższa i konsument musi więcej płacić a nie zawsze ma z czego. Dodatkowo rośnie inflacja i ludzie ubożeją, wiele firm pada gdyż rosną ceny w Chinach i mamy wzrost bezrobocia. Dodatkowo sprowadzamy półprodukty z Chin i produkujemy np. na rynek niemiecki - wzrost cen to wyższe ceny w eksporcie i mniej odbiorców na kurczacym się rynku niemieckim


    votre commentaire



    Suivre le flux RSS des articles
    Suivre le flux RSS des commentaires